Warning: Trying to access array offset on value of type bool in /usr/home/kara/domains/kararokita.pl/public_html/wp-content/themes/themeworks_/inc/custom-headers.php on line 93
 

Tito & Tarantula – 12.03.2010, Warszawa, Proxima

Tito & Tarantula, czyli sympatyczna czwórka z Kalifornii, skończyła mój trzydniowy maraton koncertowy. Panów i panią basistkę miałam już okazję raz fotografować, również w Proximie, tylko że rok wcześniej. I muszę powiedzieć, że od tego czasu Proxi jednak zainwestowała w światła, oh yeah. Sam koncercik tryskał niesamowitą energią, podobnie zresztą jak rok temu, chociaż miałam wrażenie, że poprzednio publiczności w …

Combichrist – 11.03.2010, Warszawa, Progresja

Combichrist, czyli maratonu koncertowego dzień drugi. I na szczęście o wiele ciekawszy, niż pierwszy. Tego dnia Progresję zdominowały bowiem dźwięki electro-industrialu, dark-elektro, hellektro itp itd. Zanim jednak na scenę klubu wkroczyli Norwegowie, przez kilkadziesiąt minut czas umilał nam dwuosobowy projekt grający w rytmach, które spotkać można na Vampiriadach czy też na Castle Party. Nazwy tego duetu niestety nie pomnę, zdjęć …

Levinhurst – 10.03.2010, Warszawa, Progresja

„Jedyny w Polsce koncert Levinhurst w ramach europejskiej trasy promującej najnowszy album Levinhurst „Blue Star”. Zobacz na żywo 2/3 wczesnego składu The Cure!” – tak reklamowano ten koncert w różnych środkach masowego przekazu. No i pomyślałam – wow, brzmi nieźle, trzeba tam być. Nawet przemęczyłam już support, byleby tylko zobaczyć Lola Tolhursta, jego żonę Cindy Levison (z ich nazwisk wzięła …

ToDobro – 10.03.2010, Warszawa, Progresja

ToDobro, czyli polski support zespołu Levinhurst. Na jego temat powiem tylko tyle: NIE NIE NIE. Zdecydowane nie. Dziwne, połamane dźwięki, które dałoby się przełknąć gdyby nie wokalista, brrr. Przypominał mi z wyglądu młodego i nie do końca ukształtowanego Roberta Smitha, i tyle dobrego mogę powiedzieć. Zdecydowanie nie mój typ muzyczny. I do tego grali masakrycznie (jak na support) długo, bo …

Volbeat – 26.02.2010, Warszawa, Progresja

Z lekkim obsuwem, ale lepiej późno niż wcale. Gwiazdą wieczoru lutowego Show No Mercy był zespół Volbeat, który wystąpił zaraz po panach z The Bulletmonks. Volbeat grali już zresztą w Progresji jakiś rok temu, ale ich tegoroczny występ znacznie bardziej przypadł mi do gustu nie tylko ze względu na światła, ale i ogólną atmosferę koncertu. Parę fotek poniżej – enjoy!