Tiamat – 11.12.2010 Warszawa, Progresja

I gwiazda wieczoru, szwedzki Tiamat. Można powiedzieć, że klasyka swojego gatunku, choć na koncercie jakoś tak miejscami popowo brzmieli. Nie przywieźli nowego materiału, a szkoda, bo w sumie koncert podobny był do tego z zeszłego roku, ale fani zespołu na pewno nie narzekali. Poniżej kilka fotek grupy i duuuużo fotek Johana 😉

Swans – 10.12.2010 Warszawa, Stodoła

No i gwiazda wieczoru, zespół Swans. Charakterystyczny i nietuzinkowy. Reaktywowany po 13tu latach, nawet nie wiem, czy grali wcześniej w Polsce ale na piątkowym koncercie w Stodole zebrał się całkiem spory tłum, który przez jakieś dwie godziny rozkoszował się dźwiękami dobiegającymi ze sceny. Parę fotek poniżej 😉

James Blackshaw – 10.12.2010 Warszawa, Stodoła

W roli supportu przed koncertem Swans wystąpił 29cio letni Anglik – James Blackshaw. I w sumie nie był to zwykły support, bo James występował na scenie sam jak palec, tylko i wyłącznie ze swoją 12to (!!) strunową gitarą. I nic poza tym. Żadnej perki, żadnego basu, żadnego wokalu. Smaczku występowi dodawał fakt, że Rolling Stone nazwał Jamesa „jednym z najlepszych …

Forging Europe Tour 2010 Pt. II – Orphaned Land- 17.11.2010 Warszawa, Proxima

Orphaned Land był wielkim zaskoczeniem tego wieczoru. A przynajmniej dla mnie. Kompletnie nie znałam grupy przed tym koncertem i kiedy na scenę wyszedł zespół z…Izraela…metalowy zespół z Izraela…przeżyłam szok. A do tego Kobi Farhi, ubrany w białą szatę. Ale wypadli ciekawie -doom/death metal z wpływami arabskimi i izraelskimi…zdecydowanie warto ich było zobaczyć 😉

Closterkeller – 07.11.2010 Warszawa, Proxima

ABRACADABRA Gothic Tour 2010 zagrała nam już po raz szósty, i podobnie jak poprzednio gospodarzem trasy był Closterkeller, supportowany tym razem przez dwie grupy: Batstab i Deathcamp Project. Koncert gwiazdy wieczoru wg. wielu osób należał do jednego z najlepszych występów grupy ever, co mogę tylko potwierdzić – show było zapięte na ostatni guzik, poczynając od setlisty, która na wielu osobach …

SBB – 04.11.2010 Warszawa, Stodoła

Koncert SBB był dość ciekawą odmiennością od tego, co widzę zazwyczaj na koncertach – przede wszystkim słuchacze w przeważającej większości siedzieli na krzesełkach. Dodatkowo 'fosa’ była ogrooooomna. No i ładnie zaświecili, i nawet dym nie denerwował. Miło, spokojnie i przyjemnie. Fotki poniżej – enjoy!