Apocalyptica wcale nie jest fińska. Tak często odwiedzają nasz kraj, że można ich uznać za Polaków. Niedługo w sumie mogliby się nawet starać o obywatelstwo. Nie wiem, ile razy już u nas byli, ale ja ich widziałam już chyba z 5 razy, m.in. TU i TU. Tym razem byli bez Antero, ale za to znowu z Tipe, który zresztą nadmienił, że jego pierwszy występ z Apo miał miejsce własnie w Polsce w zeszłym roku. A koncert Apocalyptici jak zawsze był wypełniony energią i kolorowymi światłami. A Stodoła była praktycznie full. Mi tam się podobało 😉
Btw, w kolejnym numerze MH nie tylko foty z koncertu, ale i wywiad by moi z Mikko i Eiccą 😉






























