Supportem przed koncertem Apocalyptici była brytyjska grupa LivingSton. I muszę przyznać, że był to bardzo fajny supporcik. Lekkie, rockowo-popowe granie, szalejący na scenie wokalista (clue wieczoru: podnoszenie grającego gitarzysty 😉 Co prawda z tego co widziałam większość publiki tylko przytupywała nóżką i obyło się bez większych szaleństw, ale przynajmniej udało im się zatrzymać publiczność przed sceną 😉























