Skinny Puppy w Progresji, czyli legenda kanadyjskiego industrialu w naszym pięknym kraju. Było kolorowo, były pogięte dźwięki, były wizualizacje na ścianach, na sprzętach, na muzykach. No i był Ogre, jego spiczasta czapa, farfocle wiszące z brody i show z prawdziwego zdarzenia.