Po wspaniałym występie Hoven Droven myślałam, że nie może być już lepiej. Ale było 🙂 Naszym oczom ukazała się bowiem prawdziwa uczta zmysłów, czyli niemiecki Corvus Corax. I to było prawdziwe szoł! 😀 Wspaniałe, stylizowane na średniowieczne instrumenty, kolorowe ciuszki, energia i radość bijąca ze sceny a także super kontakt z publicznością sprawiło, że Corvus Corax rozwalił mnie na łopatki. …