Soulfly – 15.09.2012 – Progresja, Warszawa

Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia pisząc o koncercie Soulfly.  I chyba nie tylko ja. Tak naprawdę cały występ ratowali Marc Rizzo i Tony Campos, bo Max niestety ostro niedomagał. A to w ogóle nie śpiewał, a to grał tylko jedną ręką, a to w ogóle nie grał. Generalnie był cały czas w innym świecie. I to rzutowało mocno na odbiór całego występu do tego stopnia, że na dzień dzisiejszy stwierdzam, że mi się niestety kompletnie nie podobało. Mam nadzieję, że chociaż za kulisami panowie razem z ekipą Progresji bawili się trochę lepiej 😉 A foty poniżej, jak zawsze 😉

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Soulfly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *