Sevendust i Disturbed to razem wybuchowa mieszanka, więc wiadomo było, że na ich warszawskim koncercie przeleje się dużo potu. Tym bardziej, że koncert wyprzedany był na długo przed 6tym czerwca a matka natura zgotowała nam tego dnia zaiste piekielną pogodę. Sevendust wypadło moim zdaniem o wiele bardziej żywiołowo niż Disturbed, chociaż jeśli mam porównywać publiczność to ta bawiła się znacznie lepiej na Disturbed. Poniżej parę foteczek 😉


























