Serj Tankian i poznańska orkiestra symfoniczna otworzyli niedzielny maraton koncertowy. W tym samym czasie bowiem na deski Progresji wchodził support Head’a, byłego gitarzysty Korn, tak więc każda minuta koncertu Serja była dla fosiarzy na wagę złota.
Sam Serj został niesamowicie entuzjastycznie przywitany przez publikę. Ludzie praktycznie wypełnili cały amfiteatr i przy dźwiękach wspaniałej orkiestry z Poznania skandowali i wiwatowali na jego cześć. Orkiestra to jednak to, co tygrysy lubią najbardziej – przez to koncert dostał trochę magicznej atmosfery. Szkoda tylko, że jeszcze jasno było…













