Publiczność – Ursynalia 2012 – 01.06.2012

Kolejny uczestnik Ursynaliów – publiczność, bez której jak wiadomo żaden festiwal ani koncert się nie obejdzie. A że działo się dużo, to i fotek parę wrzucam.

Ale zanim wrzucę foty z gwiazdy wieczoru chciałam podzielić się paroma gorzkimi przemyśleniami: Ursynalia są naprawdę spoko, ale jeśli organizatorzy aspirują do tego, żeby ogłosić je festiwalem z prawdziwego zdarzenia, to powinni się ostro zastanowić nad kwestiami organizacyjnymi i spojrzeć na kolegów, którzy festiwale organizują od dawna i się na tym lepiej znają. Mówię o mediach, bo to, co się działo wczoraj w fosie wołało o pomstę do nieba. Pomysł wpuszczania wszystkich akredytowanych osób do fosy (ile nas było? z 60?), czyli nie tylko fotografów ale i dziennikarzy przypatrujących się temu, co się dzieje na scenie, jest po prostu totalną głupotą! Nie dość, że było gorąco i ochroniarzom zaczęły puszczać nerwy, to jeszcze było ciut niebezpiecznie, bo ludzie spływali z publiczności, obszar lawirowania z aparatem był niewielki, wszyscy na siebie wpadali i panował ogólny ścisk i poddenerwowanie.  I na przyszłość proponuję też lepszą selekcję przy wydawaniu akredytacji, tak dla bezpieczeństwa wszystkich. I jeszcze jedna propozycja – ustawianie fotografów o półtora metra od sceny powoduje, że większość ujęć będzie do siebie bardzo podobnych, a to też wywołuje pewien poziom niezadowolenia. W zeszłym roku akurat ta sprawa została lepiej zorganizowana. No nic, zobaczymy, co się będzie działo dzisiaj…

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

Publika

8 comments

  1. Pani z 3. zdjęcia była niesamowita! Crowd surfing non stop. Dziewczyno mógłbym Cię nosić na rękach cały dzień! :>
    Ktoś ją zna?

  2. Ale mi mężczyznę obfotografowałeś (to ten z brodą) – ze wszech stron! Dosłownie, bo na pierwszym zdjęciu też rozpoznaliśmy jego nibynóżki 😀

    Dzięki!

  3. Odzywam się. To mnie nosiliscie na rękach przez cały koncert i to ja wkurwiałam panów, którzy udzielają się wyżej. Przepraszam.
    Co do poszukującego. Twój komentarz wysłał mi daleki znajomy i to jemu należą się podziękowania. Jeśli nadal chcesz się ze mną skontaktować, pisz na fejsie! http://www.facebook.com/dreamworks666

    Z pozdrowieniami,
    ja.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *