Trzeci w kolejce: Illusion, na którym większość z nas już była totalnie padnięta (prawie godzinny obsuw w rozpisce ciągnący się od kilku godzin plus straszliwy ziąb dały o sobie znać). Panom na scenie też było zimno, co widać 😉 Ale publika raczej nie narzekała, po secie In Flames Illusion również dało czadu 😉