trent i ska gościli już w naszym pięknym kraju 5 lat temu w mieście pyry, więc serducho tym bardziej zabiło szybciej, kiedy okazało się, że pojawią się u nas ponownie. I to z wyrąbaną w kosmos oprawą wizualną, która naprawdę powalała na żywo. Ale, że Trent niekoniecznie chciał nam ułatwić zadanie, więc przez trzy kawałki, które można było focić, dominowały stroboskopy, dym, ciemność i czerwień. Takie życie, no i takie foty 😉 Pozdrawiam wszystkich NINowych fanów i zapraszam do galerii 😉
