Pierwszą kapelą tegoż wieczoru była czadowa, lekko psychodeliczna grupa Vagitarians. Posiadająca już rzeszę fanów, co widać (i słychać) było pod sceną. Poniżej parę fotek, zrobionych gdzieś pmiędzy pojedynczymi snopami światła, o które było czasem trudno 😉