No i występ Vesanii. Demonicznie, szybko, mrocznie. Jak w przypadku Lost Soul, tak i Vesania nie przypadła mi zbytnio do gustu. Ale jak wiadomo lubię trochę innego rodzaju muzę, także może pójdę posłuchać sobie Katatonii zanim się komuś jeszcze bardziej narażę 😉 Fotki poniżej.


















