Fear Factory – 04.12.2012 – Progresja, Warszawa

I tym samym po fanstastycznym występie Devina nadszedł czas na gwiazdę wieczoru, posiadającą u nas status wręcz kultowy – grupę Fear Factory. Panowie szybko zainstalowali się na scenie i zaczęli miażdżący gig od The Industrialist. I taka zresztą była też reszta występu – Fear Factory nie zwalniali tempa i nie dawali odetchnąć publiczności. Bo czy była jakakolwiek szansa na chwilę oddechu, kiedy Burton i ska grają np Shock albo Edgecrusher? Albo Zero Signal, Self Bias Resistor czy Demanufacture? Nie sądzę 😀 Gitarowo i muzycznie miazga, wokalnie hm, jak zwykle 😉 ale myślę, że wieczór naprawdę był udany.

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Fear Factory

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *